HTCinside


Hakerzy uderzają w największy na świecie państwowy fundusz majątkowy

Norfund jest kompetentnie największym funduszem majątkowym na świecie. Kontroluje ogromną sumę aktywów o wartości 1 biliona dolarów. Która została ustanowiona przez ogromną norweską ropę, gromadzącą tonę bogactwa na rynku. Ale teraz Norfund to także ostatnia ofiara śmiertelnego dominującego cyberataku, który nieco osłabił portfel funduszy.

Norfund przyznał niedawno, że przeżył tak zwane „naruszenie danych z wyprzedzeniem”, które oznacza ogromną utratę ponad 10 milionów dolarów jego fizycznych rezerw gotówkowych, co odpowiada 100 milionom koron norweskich.

Fundusz twierdzi, że obecnie współpracuje z norweską policją i innymi odpowiednimi władzami, aby uzyskać ogólny zarys okoliczności, aby wytrwać i chronić swój portfel interesów. Zacytowali również, że wzmocnili już ścisłe środki w celu scentralizowania swoich metod i wstrzymali wszelkie płatności.

Jak został ofiarą Norfund?

Potężna firma zarządzająca majątkiem została skompromitowana przez atrakcyjne konto e-mail, które odnosi się do oszustwa, jak się wydaje, które zostało zacytowane w ich blogu, podczas gdy nie są nawet pewni, w jaki sposób udało im się przegrać znaczną ilość gotówki.

Twierdzi się, że oszuści wpłynęli na i sfabrykowali wymianę informacji między instytucją pożyczającą a Norfund, która została przedstawiona jako tak prawdziwa i autentyczna. Zmanipulowano również wszystko, co było związane z atakiem, takie jak e-maile, dokumenty wymiany i szczegóły płatności.

Daje to kolosalną sumę pożyczki szacowaną na 10 milionów dolarów. Który został wskazany jako zlokalizowany dla firmy mikrofinansowej w Kambodży, okazał się na meksykańskim koncie bankowym. Ten cyberatak miał miejsce 16 marca i został wyemitowany publicznie po dwóch miesiącach. Powiadomiono policję i centralnych śledczych, którzy starają się wykazać, gdzie oszuści ulokowali pieniądze.

Czego uczą nas te cyberataki?

Dyrektor generalny Norfund, Tellef Thorleifsson, zacytował, że „To poważny incydent”. Te cyberataki wyraźnie wskazują na podatność kanałów cyfrowych i bezradność nawet potężnych firm zarządzających majątkiem. Thorleifsson dodał, że ten cyberatak pokazuje, że ich systemy i procedury nie są wystarczająco wystarczające.

Powiedział również, że firma podejmuje wysiłki w celu naprawienia luk, które zostały wykorzystane, i traktuje to jako szybki i znaczący priorytet.

Fundusz zareagował na to, że został oszukany z ogromnych pieniędzy, aby spróbować zwiększyć świadomość cyfrowej luki w zabezpieczeniach i krzyczeć, aby pozyskać nowe tropy w ramach dochodzenia. Norfund chce podnieść świadomość wśród innych instytucji finansowych, dlatego są one transparentne w sprawie tego incydentu i unikają dodatkowych funduszy będących ofiarami podobnych sfałszowanych działań.

Tego rodzaju oszustwa cybernetyczne rosną, a także sprawiają, że atak jest niewidoczny bez żadnych wskazówek ani luźnych końców. Nawet Norfund podejmuje kroki w celu ustalenia, co wydarzyło się w tamtym czasie i w jaki sposób uniknięto ogromnej sumy.

Fundusz tak długo utrzymywał go w tajemnicy dzięki radom władz policji, a teraz publikuje je, aby zwiększyć świadomość wśród swoich rówieśników.

Terje A. Fjeldvær, szef ds. zapobiegania oszustwom w DNB, największym norweskim banku, z zadowoleniem przyjął inicjatywę Norfund dotyczącą upublicznienia. Stwierdził również, że śledzenie i skazanie tych przestępców jest bardzo trudne.